Męskie pokusy - Wspólnota Przymierze w Białymstoku
17758
post-template-default,single,single-post,postid-17758,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-12.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.1,vc_responsive

Męskie pokusy

Męskie pokusy

Od jakiegoś czasu towarzyszy mi pragnienie, aby podzielić się z Wami walką, którą toczę niemal każdego dnia. Walka to duchowa, lecz przynosi namacalne skutki i wpływa nie tylko na mnie, ale też na ludzi, którymi się otaczam każdego dnia, nierzadko krzywdząc ich i sprawiając im ból.

Źródło moich potyczek jest dla wielu z was (chociaż pewnie dla wszystkich) dobrze znane. Są nim męskie pokusy. Ktoś mógłby powiedzieć, temat rzeka i bardzo wiele można w nim zawrzeć. Oczywiście miałby rację, ponieważ nie jesteśmy wolni od wszelkiego rodzaju skłonności i swoistych autopilotów kierujących nasz w grzeszne działanie –  w cele które niestety uderzamy.

Skupię się jednak na pewnych z nich, ponieważ na opisanie wszystkich nie starczyłoby mi życia.

Definicja problemu

Kobiety i ich kształty – czyli wszystko to, co może doprowadzić do najpoważniejszych bitew w naszych męskich głowach. Problemem o którym chciałbym Wam opowiedzieć jest pożądliwe patrzenie na inne kobiety. Wierzę, że sprawa dotyczy wszystkich, bez względu na to czy są w związku małżeńskim, czy mają bliską sobie dziewczynę czy też są sami. Jestem w 100% przekonany, że każdy mężczyzna chociaż raz w życiu spotkał się z sytuacją, gdy widząc atrakcyjną kobietę zjechał ją od góry do dołu, zatrzymując wzrok na jej strategicznych częściach ciała. Pojęcie strategiczne części ciała zostało tu użyte celowo, ponieważ dla każdego może to oznaczać inny zestaw.

Lato szczególnie temu nie sprzyja – więcej kobiet można spotkać idących ulicą, jadących rowerem, biegających, nierzadko również w skąpych strojach, odsłaniających swoje ciało czasem w znacznym stopniu. Nie wspomnę już o plaży i stroju bikini, który jest raczej kawałkiem materiału, który zakrywa najbardziej ekscytujące miejsca kobiecego ciała. I weź tu nie spójrz i nie pomyśl o tym ‘jak samiec’. Piękno jest czymś dobrym, czymś co zostało stworzone przez Boga, ale raczej to co mamy wtedy w głowie mało ma wspólnego z pięknem i zachwytem, które towarzyszyły Bogu w momencie stworzenia przez niego kobiety i jej ciała.

Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu.
O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te `{`grzechy`}` nadchodzi gniew Boży na buntowników. (Ef 5, 1-6)

Tak czy inaczej, sprawa jest poważna, ponieważ nasz dowódca – Bóg – nie dał nam wsparcia po to, byśmy je poniżali swoimi myślami i uprzedmiotowiali swoimi żądzami tylko po to, byśmy sobie wzajemnie pomagali.

Kobieta z żebra mężczyzny powstała nie ze stóp jego, by ją deptać, nie z głowy, by ją wywyższać, lecz z boku, by równą była. Spod ramienia, by ją chronić i blisko serca, by ją kochać...
– Matthew Henry

To my – mężczyźni, przez swój niepohamowany popęd seksualny, sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Geneza i początki problemu

Problemy, które mamy przed sobą towarzyszą nam prawie od samego początku istnienia człowieka a zaczęły się w momencie, gdy Ewa i Adam dali się zwieść, zatem genezą jest grzech a jego ojcem szatan. Z grzechu wywodzi się cały syf tego świata w tym również pożądliwe, nieczyste patrzenie na kobiety przez nas, mężczyzn.

Idźmy jednak dalej. Jak wspomniałem wcześniej niepohamowany popęd seksualny sprawił, że wielu padło ofiarą nieczystości. Nazwałbym to rakiem tego świata – samogwałt, seks pozamałżeński, zdrady w małżeństwie czy jeszcze coś innego niestety tak ściśle nas związało z nieczystością, że próba wyswobodzenia się z niej zawsze zostawia jakieś ślady w naszej duszy, psychice. Wydaje mi się, że przez takie upadki nie jesteśmy w stanie w 100% panować nad sobą i za każdym razem patrzeć na kobietę w sposób czysty i miły Panu, szczególnie gdy jest ubrana w sposób, który na starcie prowokuje nas do kolejnego grzechu – cudzołóstwa.

W świetle Bożego objawienia widać, jak wielkim złem jest współżycie przedmałżeńskie, małżeńska zdrada, stosowanie antykoncepcji, masturbacja, petting, seks oralny, akty homoseksualne, pornografia itd. Czyny te zadają straszne cierpienie Jezusowi, ponieważ niszczą miłość, pogłębiają egoizm i uzależniają od doznań seksualnych. Są grzechami śmiertelnymi, bo zrywają więzy miłości z Bogiem i innymi ludźmi, wprowadzają w stan duchowej śmierci i zniewolenia przez siły zła.
W jednym ze swoich mistycznych wizji św. Faustyna zobaczyła scenę biczowania Jezusa. Całe Jego ciało było pokryte ranami. Pan Jezus wyjaśnił, że spowodowały je grzechy nieczyste i dodał: „Widzisz, oto jest męka większa nad śmierć Moją”
– (Dz. 445) Ulotka Ruchu Czystych Serc
Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa (Mt 5, 27-28)

Pan Jezus doskonale znał ludzką naturę i jak sam powiedział, przyszedł, aby wypełnić to co było powiedziane przez proroków. Ustawił wszystkim kolejnym ludziom poprzeczkę bardzo wysoko, w tym także nam, ale wiedział po co to wszystko robi. To wszystko dla naszego dobra.

Wierzę, że wszyscy jesteśmy wolni od grzechów z naszego wcześniejszego życia, mimo iż mamy na plecach piętno nieczystości. Pomimo, iż Pan Jezus uzdrowił nas z tego co było w nas obrzydliwe w Jego oczach, jest coś co jakby od tyłu wchodzi nam do głowy i ciągle walczy o to, by nie udawało nam się wygrywać z nami samymi zbyt często. Tym co tak bardzo nas przygniata jest otaczająca nas rzeczywistość a konkretnie duch tego świata. Wielkie reklamy na bilbordach z kobietami w strojach kąpielowych, reklamy w Internecie, telewizji, gazetach, ulotkach w skrzynce. Założę się, że sami moglibyście wymienić jeszcze więcej miejsc w których możemy się natknąć na obrazy, które przynajmniej na jakiś czas zostaną w głowie przy okazji nas chociaż w pewnym stopniu rozbudzając. Szczególnie niebezpieczne mogą być miejsca takie jak siłownie, fitness cluby czy inne, w których istnieje duże prawdopodobieństwo natknięcia się na kobiety w strojach, które zwracają na siebie uwagę nie tylko tym, że są obcisłe i uwydatniają pośladki, biust, ale również skąpe, które odkrywają to co powinno być zakryte przed światem i dostępne tylko dla jej wybranka po zawarciu aktu małżeństwa. Takie obrazy niestety ale przykuwają uwagę i ciężko się od nich oderwać chociażby dlatego, że już wtedy coś w głowie zostało zasiane.

Zły nie pozwala o sobie zapomnieć i walczy o nas. Kusi, nęci, zachęca byśmy pofantazjowali i stracili grunt pod nogami. Wtedy wygrywa, bo my upadamy i upokarzamy się przed samymi sobą a co gorsze, przed Panem Jezusem.

„Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.” (Rz 12, 2)
Skutki problemu

Jako że grzech nigdy nie pozostaje bez echa, tak i nasze postępowanie nie pozostaje bez odpowiedzi a to nie wróży dla nas niczego dobrego.

Możemy nie rozpinać zamka błyskawicznego w swoich spodniach do dnia ślubu, ale nie uchroni nas to przed seksualnym grzechem. Męska wyobraźnia jest jak supernowoczesna, intensywnie pracująca maszyna – zwłaszcza wtedy, gdy wytwarza fantazje seksualne. Wykazujemy się niebywałą pomysłowością w tworzeniu erotycznych scenariuszy. Niezależnie od tego, gdzie wyznaczymy sobie fizyczne granice, wciąż musimy mieć na wodzy nasze myśli.
– Bill Perkins, Randy Southern – Męskie pokusy

Szczególnie ważne jest to by pamiętać o tym w chwilach, gdy czujemy, że jesteśmy słabsi, gdy wiemy, że niewiele trzeba by coś się wydarzyło. Alarm powinien tym głośniej zadzwonić, gdy jest późno i błądzimy w Internecie bez celu.

Fantazjowanie o zbliżeniach z kobietami może zapędzić nas w pułapkę skąd niedaleko już do kolejnych zagrożeń, które na nas czyhają. Rozbudzona wyobraźnia będzie zachęcała nas do tego byśmy dostarczali sobie większej ilości wrażeń, które po pewnym czasie przestają przynosić wystarczające efekty. Prowadzić to może do konsumpcji treści z większą dawką przyjemności i zamknięciu nas w klatce pożądliwości kobiecych ciał. Tu już nie myślimy o kobietach jako o istotach stworzonych przez Boga. Zdążyliśmy je zamienić w instrumenty, uprzedmiotowiliśmy je po to by zaspokoić swoje żądze i przyjemności fizyczne. Są jak narzędzia, których przeznaczenie już znamy. Dzięki bardzo łatwemu dostępowi do stron ze znaczkiem 18+ mamy wręcz nieograniczony dostęp do kobiecych ciał – narzędzi i przy ich „pomocy” sami siebie skazujemy na potępienie upadając w nieczystości.

Jak można łatwo zauważyć, niewiele trzeba by ponieść najcięższe konsekwencje niepanowania nad swoimi myślami. Jak w stosunkowo niedługim czasie i prawie przy minimalnym wysiłku pogrążyć długie tygodnie starania się i walki z samym sobą i grzeszną naturą.

Grzechami, które najwięcej ludzi wprowadzają do piekła, są grzechy nieczyste
– Matka Boża w Fatimie
Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. (1 Kor 6, 9-10)
Możliwe rozwiązania

Sprawa jest beznadziejna. Z jednej strony zewsząd atakujące bodźce, które nieproszone sieją zamęt w naszych głowach a z drugiej strony nasza grzeszna natura i skłonności do podążania nie tymi drogami, którymi powinniśmy.

Jak żyć, ktoś zapyta. Jak żyć?

Na szczęście dla nas, Pan jest taki wspaniały i dał nam narzędzia, które mogą być bardzo pomocne w poskramianiu złego panoszącego się w naszych głowach.

Zanim przejdę do metod walki ze złym, których sam używam, chciałbym Wam przypomnieć, że sami nic nie możemy. Jeżeli ktokolwiek myśli, że sam da radę pokonać złego to niestety nie mam dobrych wiadomości. Bez Jezusa i Jego pomocy nie jesteśmy w stanie niczego zrobić. Bez Niego jesteśmy z góry skazani na porażkę i nie ważne jak bardzo byśmy się starali, przegramy.

Aby prawdziwie rozpocząć naprawę naszej duszy powinniśmy natychmiast powstawać z każdego ciężkiego grzechu w sakramencie pokuty, aby zawsze być w stanie łaski uświęcającej.

Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze (Ps 145, 18)
Proście a będzie Wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu, otworzą (Mt 7, 7-8)

Wg mnie, przede wszystkim powinniśmy zacząć od zdania sobie sprawy z tego, że jesteśmy mężczyznami. W nas, mężczyzn, wpisana jest walka, siła, rozwaga i właśnie tacy powinniśmy być.
Mimo tych atrybutów dajemy się wciągnąć w gierki, które serwuje nam zły, dając się ponieść czasem zbyt dużej liczbie działających w nas hormonów i patrzymy na kobiety, widząc w nich tylko ciało. Stanięcie w prawdzie o sobie i uświadomienie sobie problemu z jakim przyszło nam walczyć już stanowi pierwszy krok do zmiany. Wszak nie można rozwiązywać problemu, którego nie widzimy.

Sam zmagam się z tymi problemami i przyzwoicie sprawdza się u mnie metoda odwracania wzroku w momencie, gdy zobaczę atrakcyjną kobietę i gdy poczuję w sercu, że moje patrzenie na nią nie ma w sobie miłości Bożej. Staram się wtedy patrzeć przed siebie i nie zwracać uwagi na tęże kobietę w momencie, gdy mnie mija lub gdy takową wyprzedzam.

Gdy to zawiedzie pomagam sobie dodatkowo myśleniem w taki sposób, że nie chcę patrzeć na nią nieczysto i grzesznie, ponieważ nie chciałbym, aby jakikolwiek mężczyzna patrzył na moją kobietę tak jak ja patrzę na tę. Ta metoda w połączeniu z odwracaniem wzroku działa już zdecydowanie lepiej, ponieważ angażuje emocje (w tym zazdrość o moją dziewczynę) i pozwala mi dobitniej uświadomić sobie moją grzeszność i wynikające z niej następstwa.

Bardzo dobrą metodą walki ze złym i pokusami są częsta spowiedź i przystępowanie do Eucharystii. Duchowy pokarm, który jest jednocześnie najcenniejszym orężem, jak miecz odcina nas od złego spojrzenia i dodaje siły do zmagania się z nami samymi.

Przede wszystkim powinniśmy zawsze nasze starania opierać na Bogu, ale powinniśmy mieć w sobie siłę, aby się na nim oprzeć. Bóg jest zawsze moją tarczą i moją obroną, lecz to my musimy włożyć swój wysiłek w to, aby tę tarczę móc utrzymać pod naporem fali ciosów i jako mężczyźni musimy być silni. Silni wiarą.
– anonimowy Autor

Oczywiście za każdy wygrany pojedynek powinniśmy podziękować, gdyż bez Pana Jezusa nie bylibyśmy w stanie nic zdziałać. Modlitwa o prowadzenie i siłę do wytrwania jest również metodą, która pomaga wytrwać w czystości myśli i postawy. To dzięki niej możemy umacniać się w każdej chwili każdego dnia. Dobrym pomysłem jest też modlitwa uwolnienia w imię Jezusa, której nauczył mnie ksiądz prowadzący spotkania wspólnoty.

W imię Jezusa Chrystusa szatanie odejdź ode mnie. Idź pod krzyż Pana Jezusa, On powie Ci co z Tobą zrobi.

Grunt to zdać sobie sprawę z walki, ponieważ dzięki temu będziemy mogli przygotować się na znudzenie i zniechęcenie w chwilach, gdy będziemy mieć nawroty.

Wcześniej mogliśmy powiedzieć, że problemu nie ma. Teraz już o nim wiemy i nie możemy powiedzieć przed Panem w dniu sądu, że o tym nie wiedzieliśmy. Niejednokrotnie upadniemy w tym lub też w czymś inny. Należy pamiętać o tym, że zapisaliśmy się do udziału w maratonie a nie w sprincie. Po pomyślnym wytrwaniu kilku godzin bądź dni możemy być pewni, że przyjdzie moment, w którym to pokusa nieczystego spojrzenia powróci z kilkukrotnie większą siłą. Często trzeba bardzo dużo czasu, aby wyrobić w sobie sposób patrzenia na kobiety przez pryzmat Pana Boga. Czasem jest to łaska, która odmieni nas a czasem możemy się tego nigdy do końca nie nauczyć.

On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą. (Iz 40, 29-31)
Słowo pocieszenia

Słowa Jana Pawła II

Pożądliwość, która spontanicznie budzi się w ludzkim sercu, jest więc skutkiem grzechu i prowadzi do grzechu. Ulegając jej, człowiek pogrąża się w niewoli egoizmu i niszczy w sobie zdolność do miłości. Dlatego koniecznym warunkiem dojrzewania do miłości jest przezwyciężanie w sobie wszelkiej pożądliwości. Staje się to możliwe tylko przez codzienne zawierzanie siebie Chrystusowi, całkowite oddanie Mu siebie, podporządkowanie swojego postępowania wymaganiom, jakie stawia Jego miłość. Tylko wtedy Jezus będzie mógł uwalniać z wszelkiej pożądliwości oraz uzdrawiać poranione i uwikłane w wielorakie zło ludzkie serce.

W tym wszystkim w czym się zmagamy jest też Bóg. On przecież nigdy nas nie opuszcza, nawet wtedy, gdy upadamy. U Niego nie ma ostatniej szansy i zawsze jest nam gotów przebaczyć byle byśmy byli Mu wierni i zachowywali Jego przykazania.

Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać. (1 Kor 10, 13)
Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. (Jk 1, 12)
Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. (Ga 2, 20)
Czasem fakt, odruch wygra, ale sprawa ogólnie jest prosta. Chcesz patrzeć – będziesz patrzył zawsze, nie chcesz patrzeć – to w końcu wypracujesz w pocie czoła w sobie to, że nie będziesz. To nie jest kwestia „sił wyższych”. Bóg po to powiedział Adamowi, że on ma się opiekować całym światem
i wszystkimi stworzeniami Jego, żebyś teraz miał nie dać rady „nie patrzeć” kiedy nie masz na to ochoty. Kwestia tego, żebyś chciał nie patrzeć. Tłumaczenie się tym, że jest to silniejsze od Ciebie jest wymówką utrudniającą hartowanie woli. Wiem, bo sam to przerabiałem, a teraz wiem, że jak popatrzę to jest to tylko i wyłącznie moje lenistwo, a nie, że nie daję rady lub że to silniejsze ode mnie. Chciałem to popatrzyłem i będę miał tego konsekwencje.
– anonimowy Autor.

A teraz wystarczy, że odpowiemy sobie na bardzo ważne pytanie. Co my na to odpowiemy?

Prośba do Kobiet

Drogie Panie, jeżeli chcecie ulżyć w walce nam, również, a może przede wszystkim Waszym mężczyznom z którymi jesteście, z naszą grzeszną i trudną w poskromieniu naturą oraz pomóc w nietraktowaniu Was przedmiotowo, prosimy byście:

  • były skromne w zachowaniu,
  • nie ubierały się wyzywająco – nie prowokowały nas ubieraniem zbyt krótkich spódniczek lub ubrań z dużym dekoltem, ponieważ mamy wtedy ogromne trudności w dostrzeganiu w Was człowieka – zamiast tego widzimy ciało i niewiele poza nim,
  • zakrywały te części ciała, które powinny być zakryte i nie eksponowały swoich atrybutów obcisłymi strojami, ponieważ to bardzo ukierunkowuje nasze myśli i spojrzenie w zdecydowanie inny sposób niżbyście tego chciały.

Bardzo prosimy byście zwracały uwagę na to jak wychodzicie ubrane, ponieważ głównie przez mało skromy ubiór my upadamy. Niesie to za sobą realną lawinę, która została opisana w powyższym tekście. Nam też nie jest w ogóle miło, gdy inni mężczyźni patrzą na Was i mają nieczyste spojrzenie i myśli.

Miejcie na uwadze nasze dobro – wszystkich mężczyzn. Razem uczyńmy ten świat lepszym miejscem do życia, na chwałę Pana Boga.

Tekst powstał w odpowiedzi na problemy, z jakimi spotykają się codziennie mężczyźni w całym dzisiejszym świecie. Napisano go w oparciu o Pismo Święte, książkę Męskie Pokusy autorów Billa Perkinsa i Randyego Southerna wydaną przez Wydawnictwo W drodze a także ulotkę Ruchu Czystych Serc.