Świadectwa - Wspólnota Przymierze w Białymstoku
15365
page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-15365,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-12.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.1,vc_responsive
 

ŚWIADECTWA

Nasze czasy — powiedział Paweł VI — bardziej niż nauczycieli wiary potrzebują jej świadków. Wzięliśmy to sobie do serca i chcemy dzielić się z innymi tym, co Bóg czyni w naszym życiu. A dzieląc się tym, możemy przez to jeszcze bardziej Go wielbić i chwalić!

Jaki jest cel świadectwa? Do czego ma ono dążyć w praktyce?

Przede wszystkim do wzbudzenia wiary. Świadectwo jest przekaźnikiem wiary. Świadectwo chrześcijanina służy prawdzie, którą Chrystus objawił światu, i przekazuje ono dalej to zbawienne dziedzictwo.

Dlatego nie wahaj się! Napisz swoje świadectwo, a my je opublikujemy! Wyślij je do nas na adres e-mail: bialystokprzymierze@gmail.com

ŚWIADECTWO KAMILA

Wysłuchajcie przejmującego świadectwa Kamila, którego Bóg w Roku Miłosierdzia uratował przed zniewoleniem narkotykami i pieniędzmi.

ŚWIADECTWO ELŻBIETY

Pan uzdrawia i daje nam znaki swojej obecności w najróżniejszy sposób. W dniu dzisiejszym, Elżbieta zapragnęła podzielić się swoim świadectwem, które dotyczy uzdrowienia jej z lęku przed spowiedzią.

„Starałam się przystępować do sakramentu pokuty i pojednania przynajmniej raz w miesiącu. Jednak po każdej spowiedzi czułam jakiś niepokój. Często podczas spowiedzi użalałam się nad sobą. Bywało tak, że całą spowiedź przepłakałam. Spowiednik poradził mi, abym zamknęła już wszystkie dawne sprawy i nie wracała do tego. To było najtrudniejsze…

Kiedy zaczęłam przychodzić na spotkania Wspólnoty Przymierze, Pan Jezus zaczął przemieniać moje serce. Po wysłuchaniu kilku konferencji na temat sakramentu pokuty i pojednania, zrozumiałam, że źle się spowiadałam, gdyż:

  • stawiałam siebie na pierwszym miejscu a nie Jezusa,

  • robiłam źle rachunek sumienia,

  • najczęściej spowiadałam się z grzechów, które popełnili inni.

Duch Święty przyszedł z łaską rozeznania moich grzechów i tak przygotowana przystąpiłam do wyznania grzechów z postanowieniem odwrócenia się od nich. Po tej spowiedzi popłynęły łzy radości i ulgi, a w moje serce wstąpił pokój. Doświadczyłam mocy miłosierdzia. Zostałam uzdrowiona z lęku przed spowiedzią, z lęku przed Bogiem. Należy zawsze współpracować z Duchem Świętym, a wtedy są piękne owoce.

Tylko Bóg wie, jaka jest dana osoba”

Elżbieta